Policjanci z Miłakowa podczas patrolu w Kretowinach zauważyli kierowcę BMW, który celowo wprowadzał auto w poślizg. 21-letni mężczyzna nie wiedział, że jest obserwowany, i wykonywał niebezpieczne manewry na drodze publicznej.
Konsekwencje brawury
Interwencja zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy, mandatem karnym w wysokości 2500 złotych oraz 12 punktami karnymi. To dotkliwa lekcja dla młodego kierowcy, który najwyraźniej zapomniał, że droga publiczna to nie tor wyścigowy.
Policja przypomina, że celowe wprowadzanie samochodu w poślizg może skończyć się utratą panowania nad pojazdem, zderzeniem z innym autem, potrąceniem pieszego lub uderzeniem w przydrożne przeszkody. Wystarczy chwila nieuwagi, by niebezpieczna zabawa przerodziła się w tragedię.
Bezpieczna alternatywa
Jeśli chcesz doskonalić technikę jazdy i sprawdzać możliwości swojego samochodu, wybierz legalny tor lub specjalnie przygotowany obiekt szkoleniowy. Tam rozwiniesz umiejętności w kontrolowanych warunkach. Brawura za kierownicą nie świadczy o umiejętnościach – odpowiedzialność i przewidywanie zagrożeń to podstawa bezpiecznej jazdy.
Przypomnijmy, że zgodnie z taryfikatorem za drift na drodze publicznej grozi mandat do 2500 zł i 12 punktów karnych, a w skrajnych przypadkach sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów. Warto o tym pamiętać, zanim wpadnie się na pomysł „zabawy” za kierownicą.
Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie
Fot. facebook.com

