Powrót do przeszłości na ulicy Prostej
Olsztyńska Starówka skrywa wiele historii. Jeden z jej zakątków – pomiędzy ulicami Kołłątaja a Prostą – szczególnie zapisał się w pamięci mieszkańców. Ulica Prosta, po wojnie znana jako Marchlewskiego, była świadkiem codziennego życia i wyjątkowych chwil.
Pewex – okno na świat
Dla wielu nastolatków w latach 70. sklep Pewex przy ulicy Prostej był miejscem marzeń. Można tam było kupić prawdziwe amerykańskie dżinsy – Wranglery i Lee, a także włoskie Rifle. Ceny? Najtańsze spodnie kosztowały około 14 dolarów, droższe – nawet 20. To był prawdziwy majątek, zważywszy że średnia pensja w 1975 roku wynosiła 3913 zł, a kurs dolara na czarnym rynku sięgał 100–130 zł. Papierosy? Polskie Marlboro za 18 centów, ale marki takie jak Dunhill, Pall Mall czy Lord to już wydatek rzędu 40 centów. Alkohol również był dostępny – Żytnia za 49 centów, ale whisky Black & White czy Ballantine’s to już koszt około 2 dolarów, co stanowiło 5–7% miesięcznego wynagrodzenia. Dla porównania, dziś butelka whisky za 700 zł to równowartość podobnego obciążenia budżetu.
Muzyka, bary i Kasztelanka
Nieopodal znajdował się sklep muzyczny, chętnie odwiedzany przez miłośników płyt. Vis-à-vis – Bar Mleczny Starówka, który działał od zawsze, choć zmieniał nazwy. Tuż za rogiem – legendarna Kasztelanka. To tam w latach 1975–79 mieszkańcy spędzali zimowe wieczory, popijając grzaniec i snując plany na przyszłość. Wspomnienia tych chwil wracają z sentymentem.
Autor tekstu dzieli się osobistymi refleksjami o życiu, przypadkach i sercu, które bije w rytm wspomnień. To opowieść o miejscu, które na zawsze pozostanie w pamięci.
Źródło: Szkoła Podstawowa nr 12 Olsztyn – aut. Grzegorz Gawroński
Fot. facebook.com

