W niedzielę miłośnicy pieszych wędrówek po raz kolejny wyruszyli na trasę z Nerwika. Był to już 21. marsz zorganizowany w tym roku przez Jerzego Sałackiego. Uczestnicy przemierzyli malownicze wąwozy, docierając do miejsc, które kryją ciekawą historię.
Ślady dawnej osady młyńskiej
Jednym z przystanków była nieistniejąca już osada młyńska Grabowo, znana niegdyś jako Buchental, położona nad jeziorem o tej samej nazwie. Kolejnym punktem na trasie było Południewa (dawniej Paulshof), gdzie przed laty stał dwór właścicieli majątku ziemskiego. Dziś pozostały po nim jedynie ruiny piwnicy. Budynek usytuowany był między jeziorami Południewo i Bartołty, w otoczeniu akwenów: Dłużek Mały, Raks Górny, Raks Dolny, Grabowo Dolne i Grabowo Górne.
Jak podają źródła historyczne, w 1913 roku majątek wraz z czworakami zamieszkiwało 78 osób, a jego właścicielem był Teschner.
Bartołdzkie Wzgórza – ostoja ptaków
Na trasie marszu znalazły się także Bartołdzkie Wzgórza, objęte ochroną jako użytek ekologiczny. To wyjątkowe miejsce, w którym odnotowano około 150 gatunków ptaków oraz 190 gatunków roślin. W 1989 roku obszar wpisano na listę ostoi ptaków wodno-błotnych. Lęgi mają tu m.in. bąk, świstun, gągoł, kureczka nakrapiana i zielonka. Można tam spotkać także bociana czarnego, kanię rdzawą, bielika, orlika krzykliwego czy rybołowa.
Marsz z Nerwika to nie tylko aktywność fizyczna, ale również okazja do poznania lokalnej historii i walorów przyrodniczych regionu.
Źródło: Gmina Purda
Fot. facebook.com

